12.06.2012

– Omawiając obecną sytuację w Tybecie na początku należy zwrócić uwagę na fakt, iż Freedom House rokrocznie uznaje Tybet za najgorsze miejsce na świecie pod względem przestrzegania wolności i praw człowieka.

Po krwawym antychińskim powstaniu z 10/3/1959 roku, kiedy to Dalajlama wraz z 80000 Tybetańczyków uciekł do Indii,sytuacja w tym kraju jest bardzo poważna.Zauważalna jest atmosfera strachu,w dalszym ciągu występuje torturowanie i zamykanie w więzieniach niewinnych obywateli,którzy pozbawieni są większości praw zagwarantowanych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.Zakazane przez rząd chiński są wszelkie oznaki poparcia dla Dalajlamy.Musimy pamiętać o bardzo groźnym zjawisku,który występuje w Tybecie od marca 2011 roku,kiedy to jeden z mnichów dokonał samopodpalenia na znak protestu przeciw chińskiej okupacji.Od tej pory sprzeciwiając się polityce chińskich władz wobec Tybetańczyków,samopodpaleń dokonało około 40 osób,z czego większość zmarła.Należy podkreślić,że obrońcy praw człowieka samobójstwa te tłumaczą,jako desperacką próbę odpowiedzi na represje kulturalne i religijne Pekinu oraz rosnącą dominację Hanów.Natomiast chińskie MSW za tę sytuację obwinia Dalajlamę,twierdząc,iż nawołuję on terrorystów do separatyzmu.Sam Dalajlama przeciwstawia się jakiejkolwiek przemocy w walce o wolności, prawa i godność narodu tybetańskiego.Obserwując niepokojąca sytuację w Tybecie powinniśmy natychmiast rozpocząć działania mające na celu wynegocjowanie porozumienia dla przyszłości Tybetu.Ludność zamieszkująca te tereny potrzebuje pomocy zarówno politycznej jak i finansowej,ale przede wszystkim należy podjąć kroki na rzecz promowania praw człowieka i wolności religijnych.

© Jarosław Wałęsa 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.
realizacja: Nabucco