30.01.2015
Rozładunek towaru zza oceanu w porcie w Hamburgu. Co zmieni TTIP, jeśli wejdzie w życie?
Rozładunek towaru zza oceanu w porcie w Hamburgu. Co zmieni TTIP, jeśli wejdzie w życie? BELGA_AGEFOTOSTOCK

Trwają negocjacje umowy o wolnym handlu między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Porozumienie, które ma zaowocować wzrostem gospodarczym i stworzeniem nowych miejsc pracy po obu stronach Atlantyku, zawiera pewne delikatne i przy tym sporne kwestie. Wśród nich pozostaje między innymi tzw. ISDS. 27 stycznia, posłowie dyskutowali o tym z ekspertami w komisji ds. handlu zagranicznego oraz prawnej.

Wysłuchanie prowadzone było wspólnie przez Pavla Svobodę (EPP, Czechy) oraz Bernda Lange (S&D, Niemcy) – przewodniczących komisji prawnej (JURI) oraz handlu zagranicznego (INTA).

ISDS

Mechanizm rozstrzygania sporów między inwestorem a państwem (ISDS) to narzędzie, pozwalające inwestorom żądać spełnienia (lub respektowania) międzynarodowych zobowiązań rządów – przykładowo zasad dotyczących walki z dyskryminacją, nierównym traktowaniem i wywłaszczaniem bez odszkodowania.

Te zasady zapewniają minimalne standardy, obowiązujące w międzynarodowym handlu. Dla największego globalnego inwestora i użytkownika systemu – Unii Europejskiej, ważne jest by ISDS działał bez żadnych problemów.

Eksperci obecni na wysłuchaniu w komisjach parlamentarnych przyznali, że mechanizmowi przydałoby się więcej transparencji, uproszczenia zasad, zwłaszcza w zakresie procedury mediacyjnej oraz ułatwienia dostępu.

Kwestie regulacyjne

Głównym celem TTIP jest zniesienie ceł oraz pozacelnych przeszkód w handlu między oboma brzegami Atlantyku. To jednak nie oznacza harmonizacji, lub obniżania standardów unijnych, co podkreśla z całą mocą, prowadząca negocjacje Komisja Europejska.

Przykładem mogą być różnice w przepisach dotyczących bezpieczeństwa samochodów w USA i UE, przez co modele produkowane na oba rynki znacznie się różnią. „Gdyby te zasady zostały uznane za równoważne, ze względu na brak wpływu na standardy bezpieczeństwa pojazdów w UE i USA, zmiany produkcyjne nie byłyby konieczne” – tłumaczył sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), Erik Jonnaert.

Kolejne kroki

Kolejna runda negocjacji umowy rozpocznie się w przyszłym tygodniu (2-6 lutego) w Brukseli. Gdy ostateczna wersja dokumentu zostanie sfinalizowana, musi zostać oficjalnie zaaprobowana przez Parlament Europejski. PE przygotowuje środroczne podsumowanie dotychczasowych rozmów. Raport zostanie przegłosowany w maju.

  • Źródło : europarl.europa.eu
© Jarosław Wałęsa 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.
realizacja: Nabucco