04.05.2017

Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego zorganizowała dzisiaj wysłuchanie publiczne poświęcone zwalczaniu dyskryminacji obywateli UE w państwach członkowskich oraz ochronie praw mniejszości.

Wśród omawianych przypadków znalazły się dwa bardzo ważne, dotyczące Polski: sytuacja mniejszości polskiej na Litwie oraz sytuacja mniejszości niemieckiej w Polsce. Petycjonariusze w obu przypadkach byli obecni na wysłuchaniu publicznym i opisywali sytuację ze swojej perspektywy.

Zdaniem posłów do Parlamentu Europejskiego, UE nie może tolerować lekceważenia przez państwa członkowskie europejskich standardów ochrony praw człowieka. Takie zachowanie państwa członkowskiego pozostaje w sprzeczności z prawem UE i jej nadrzędnymi wartościami i celami.

- Sytuacja polskiej mniejszości na Litwie w zakresie praw językowych, m.in. prawo do używania imienia i nazwiska w języku ojczystym, prawo do dwujęzycznych oznaczeń topograficznych, prawa oświatowe, nie tylko nie uległa po prawie, ale pogorszyła się- powiedział po spotkaniu poseł Jarosław Wałęsa, wice-koordynator Grupy EPL w Komisji Petycji. - Świadczą o tym chociażby opinie odpowiednich wyspecjalizowanych instytucji funkcjonujących w ramach Rady Europy. Polacy na Litwie, jako pełnoprawni obywatele UE, powinni uzyskać nasze wsparcie i cieszę się, że ta kwestia była częścią dzisiejszego wysłuchania- dodał poseł Wałęsa.

- Mój region był zawsze przykładem zdrowych i partnerskich relacji z przedstawicielami mniejszości. To przykre, że dziś tracimy tą część naszej lokalnej historii, czego z łatwością można było uniknąć, lecz co jeszcze można naprawić. Przedstawiciele mniejszości niemieckiej ze względu na rozgoryczenie i poczucie zlekceważenia ich głosu w procesie powiększenia granic miasta Opola, poszukują wszelkich możliwych kanałów komunikacji ich postulatów jak i form nacisku na przedstawicieli rządu, aby odwrócić, zmienić bądź dostosować sposób funkcjonowania w nowych realiach administracyjnych. Determinacja, z jaką działają zarówno przedstawiciele mniejszości jak i przedstawiciele lokalnych polskich społeczności dotkniętych zmianą granic wyraźnie wskazuje na głębokie poczucie niesprawiedliwości i zignorowania, z jakim się spotkali. Dlatego tu jesteśmy i dzisiaj o tym rozmawia my - komentuje  opolska europosłanka Danuta Jazłowiecka.

W sprawie "dużego Opola" w kolejce do rozpatrzenia czeka w Parlamencie Europejskim także petycja złożona przez stowarzyszenie "TAK dla Samorządności". Skupia ono mieszkańców podopolskiej gminy Dobrzeń Wielki, której mieszkańcy prowadzili głodówkę sprzeciwiając się w ten sposób włączeniu ich gminy w granice miasta Opola. Mieszkańcy apelują w petycji do Parlamentu Europejskiego  o podjęcie wszelkich możliwych działań mających na celu nakłonienie polskiego rządu do szanowania różnorodności kulturowej i religijnej na terenie Polski.

- Mamy tu klasyczny przykład obłudy PiS. Politycy tej partii na każdym kroku powtarzają, że najważniejszy jest dla nich głos suwerena. Ale chyba nie dotyczy to Opola. Mieszkańcy podopolskich gmin stanowczo sprzeciwiają się włączaniu ich siłą w granice miasta i są nawet w tej sprawie gotowi głodować. Dodatkowo mamy tu do czynienia z oczywistym łamaniem praw mniejszości. Zastanawiam się, czy PiS postanowiło zemścić się w ten sposób na mieszkańcach za swój słaby wynik wyborczy w tym regionie – mówi Marek Plura.

Z kolei poseł Julia Pitera podkreśla, że zmiana granic gmin nie może odbywać się z pominięciem opinii mieszkańców. - Fakt, że rząd nie uwzględnił wyników konsultacji społecznych przeprowadzonych w gminach Dobrzeń, Komprachcice, Prószków i Dąbrowa jest niedopuszczalne i sprzeczne z zasadami demokracji. Zwłaszcza, że blisko 90% mieszkańców tych gmin opowiedziało się przeciwko przyłączeniu tych terenów do Opola - mówi. - Jest to chyba pierwszy przypadek od reaktywowania samorządu terytorialnego w Polsce, gdy tak ważna decyzja w sprawie obywateli została podjęta z pominięciem opinii tychże obywateli - podkreśla.

-----------------------------

Mniejszość polska na Litwie- na Litwie nie obowiązuje kompleksowa ustawa regulująca prawa mniejszości narodowych i etnicznych, a stopień ich ochrony zdaniem petycjonariuszy, pogorszył się od czasu wstąpienia do Unii Europejskiej. Na podstawie art. 2 oraz art. 3 w zw. z art. 4 ust. 3 traktatu o UE państwa członkowskie zobowiązały się do wspólnego działania w celu urzeczywistniania nadrzędnych wartości Unii Europejskiej, takich jak poszanowanie ludzkiej godności i praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Sposób postępowania władz litewskich wobec polskiej mniejszości na Litwie wydaje się sprzeczny z zasadami prawa unijnego oraz europejskimi standardami.

Narusza też zasady poszanowania godności ludzkiej, zróżnicowania kulturowego, religijnego i językowego, równości wobec prawa oraz zakazu dyskryminacji. Uregulowanie praw osób należących do mniejszości narodowych i etnicznych w drodze ustawy powinno dotyczyć aspektów takich jak: prawa do używania języka mniejszości, jako języka pomocniczego, prawa do używania imienia i nazwiska w języku ojczystym oraz prawa do dwujęzycznych oznaczeń topograficznych w regionach zamieszkanych przez znaczny odsetek ludności należącej do mniejszości.

Mniejszość niemiecka w województwie opolskim - Sprawa powiększenia Opola w sposób bezpośredni dotyczy żyjącej w regionie społeczności mniejszości niemieckiej. Zmiany granic miasta Opole oraz gmin: Dąbrowa, Dobrzeń Wielki, Komprachcice oraz Prószków objęły w istocie jedenaście miejscowości z czterech gmin zamieszkałych przez mniejszość niemiecką. W ostatnim spisie powszechnym, przeprowadzonymw 2011 roku, narodowość niemiecką zadeklarowało aż 19,82% mieszkańców powiatu opolskiego, podczas gdy w Opolu zaledwie 2,46% osób złożyło taką deklarację. W miejscowościach tych mniejszość niemiecka korzysta z szeregu uprawnień, takich jak dwujęzyczne tablice z nazwami miejscowości oraz język niemiecki jako język pomocniczy w urzędach. Inaczej jest w Opolu, gdzie osoby należące do mniejszości niemieckiej, nie mają możliwości korzystania z praw, które zapewnione zostały mieszkańcom sąsiednich gmin. Ponadto, mieszkańcy miejscowości położonych w gminach: Dąbrowa, Dobrzeń Wielki, Komprachcice oraz Prószków mają zapewnioną możliwość skutecznej partycypacji politycznej w życiu gminy, poprzez udział w wyborach samorządowych w jednomandatowych okręgach wyborczych. 90 % mieszkańców uczestniczących w konsultacjach społecznych poprzedzających zmianę granic była przeciwna przyłączeniu do miasta. Prezydent miasta Opola zignorował jednak całkowicie wyniki konsultacji. Dlatego też Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Śląsku Opolskim (TSKN), reprezentujące również środowisko mniejszości niemieckiej gmin, których sprawa dotyczy, od samego początku wskazuje uwagę na fakt, iż wyżej opisana procedura powiększenia granic administracyjnych miasta stanowi jawne naruszenie zarówno krajowego jak i międzynarodowego ustawodawstwa mniejszościowego. Opi nię tę potwierdził również ekspert w dziedzinie prawa mniejszościowego prof. Grzegorz Janusz z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Naruszenie to dotyczy przede wszystkim Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z dnia 6 stycznia 2005, która mówi w artykule 5. Podpunkt 2:. „Zabrania się stosowania środków mających na celu zmianę proporcji narodowościowych lub etnicznych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości”. Ponadto dotyczy również ratyfikowanej przez Polskę Konwencji Ramowej o ochronie mniejszości narodowych i etnicznych, która mówi w artykule 16: „Strony powstrzymają się od stosowania środków zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności wynikających z zasad zawartych w niniejszej konwencji ramowej

© Jarosław Wałęsa 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.
realizacja: Nabucco