Jarosław Wałęsa

Grupa EPL Parlament Europejski

17 marca 2011 r.

Bezstykowe karty płatnicze

Karty płatnicze coraz częściej mogą służyć do tzw. płatności bezstykowych. W ostatnich 2 latach obserwujemy szybki rozwój i popularyzację tej technologii.

Wiele banków oferuje w tej chwili jedynie karty płatnicze, które wraz z paskiem magnetycznym i chipem zawierają również moduł zbliżeniowy.

Warto zauważyć, iż jedyną zaletą płatności bezstykowych jest szybkość dokonania transakcji bez konieczności podpisu lub wprowadzenia kodu PIN.

W obliczu eskalacji problemu oszustw i kradzieży związanych z kartami bankowymi, popularyzacja omawianej technologii wydaje mi się być niebezpieczna.

Bezprzewodowy system wymiany danych stwarza doskonałą okazję dla złodziei, ponieważ nie wymaga fizycznego kontaktu z kartą.

Karta z bezstykową funkcją może być odczytana z dużo większej odległości niż kilka centymetrów, które dzielą ja od terminala w trakcie płatności. Może to być nawet więcej niż metr, więc teoretycznie można sobie wyobrazić system czytników i bramek, które śledzą posiadacza karty. Krytycy nowej technologii zauważają, że takie informacje mogą być cenne dla firm, ponieważ teoretycznie pozwalają na śledzenie zachowań konsumentów.

Czy w obliczu fali, tzw. „skimmingu bankomatowego”, z którym nie mogą poradzić sobie banki w całej Unii Europejskiej, Komisja podjęła jakieś kroki, by zbadać bezpieczeństwo tzw. transakcji bezstykowych?