16 grudnia 2010 r.
Europejska Inicjatywa Obywatelska – znane ostateczne zasady
Są już znane zasady, dzięki którym obywatele Unii Europejskiej, w tym Polski, będą mogli bezpośrednio wpływać na prawo europejskie. Milion obywateli UE, reprezentujących 1/4 państw członkowskich może wspólnie wystąpić do Komisji Europejskiej o zajęcie się jakąś kwestią, którą uważają za szczególnie ważną. Parlament Europejski przyjął dziś przepisy wykonawcze do zapisów Traktatu z Lizbony.
Parlamentarzyści mają nadzieję, że obywatele zostaną w ten sposób zmobilizowani do włączenia się w ogólnoeuropejską debatę. Dziś jest to szczególnie ważne, bo jak pokazała ostatnia niska frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego, tendencja jest zupełnie odwrotna.
„Powiem za Bronisławem Geremkiem: Stworzyliśmy Europę, teraz musimy stworzyć Europejczyków i dodam, że Europa nie istnieje bez aktywnych Europejczyków. Inicjatywa to wielka szansa na to, aby obywatele mogli zabrać głos, być bardziej aktywni, mieć bezpośredni wpływ na Europę, a tym samym stwarzali siebie” powiedziała europoseł PO Róża Thun, opiniodawca Komisji Kultury i Edukacji PE.
„Umożliwienie obywatelom europejskim zgłaszanie propozycji nowych przepisów w społecznie ważnej kwestii jest bezcenną częścią demokracji i czuję się zaszczycony, że mogę być częścią procesu dostarczania tego instrumentu mieszkańcom Europy” dodał europoseł Jarosław Wałęsa, członek Komisji Petycji (PO).
Parlament wspólnie z państwami członkowskimi wprowadził uproszczone zasady funkcjonowania tego mechanizmu. Komisja Europejska została zobowiązana do sprawdzenia, czy dana inicjatywa spełnia wymogi formalne już w momencie jej rejestracji, a nie jak proponowano do tej pory po zebraniu aż 300 000 podpisów. Inicjatywę obywatelską może zgłosić komitet organizacyjny składający się z obywateli UE, pochodzących z co najmniej siedmiu państw.
Już pojawiła się pierwsza inicjatywa, pod którą z sukcesem zebrano milion podpisów na terenie Unii. W zeszłym tygodniu z inicjatywą przeciw uprawom GMO do Komisji Europejskiej wystąpiły wspólnie dwie organizacje pozarządowe, Greenpeace oraz Avaaz.
„Dla sceptyków to dowód, że zebranie miliona podpisów wcale nie musi być takie trudne, i że są kwestie, które jednoczą Europejczyków. W dobie Internetu zorganizowanie ludzi podobnie myślących jest tym łatwiejsze, stąd nasz nacisk na umożliwienie zbierania podpisów drogą elektroniczną” powiedział Rafał Trzaskowski (PO), wiceprzewodniczący Komisji Konstytucyjnej.
Komisja Europejska nie zajęła dotąd jasnego stanowiska w sprawie inicjatywy Greenpeace. Wciąż brakuje wspomnianych przepisów wykonawczych. Dopiero co przegłosował je Parlament, a w życie w państwach członkowskich wejdą one najwcześniej za rok. Wstępne deklaracje Komisji o konieczności przeprowadzenia przez Greenpeace całej operacji od początku już wzbudziły negatywne emocje.
„Pamiętajmy też, że Komisja zawsze będzie mogła powiedzieć na koniec, że czymś się nie zajmie, nawet jeśli zebranie podpisów odbędzie się zgodnie z wszystkimi przepisami. O tym też trzeba informować ludzi zanim popadniemy w hurra optymizm. Nie znaczy to jednak, że ktokolwiek w Brukseli pozwoli sobie na zupełne zignorowanie głosu miliona obywateli. Dlatego warto śledzić losy tej inicjatywy” dodał Trzaskowski.
Podobne artykuły
- „Inicjatywa obywatelska realnym narzędziem wpływu obywateli UE na tworzenie polityki europejskiej”
- Inicjatywa obywatelska (debata)
- Publikacja oficjalnego terminarza UE przeznaczonego dla młodzieży: naruszenie zasady wolności myśli, poglądów i religii
- Sukces inicjatywy obywatelskiej tkwi w szczegółach
- Porozumienie w sprawie inicjatywy ustawodawczej miliona obywateli


